Tęsknicie za czasami, gdy jako dzieci wierzyliście w Mikołaja, zostawialiście dla niego ciasteczka i mleko? Gdy zakradaliście się nocą do choinki aby przyłapać Świętego zostawiającego wam prezenty i przekonywaliście rodziców, że widzieliście zaprzężone w renifery sanie mknące po niebie? Tęsknicie za dzieciństwem, kiedy święta wydawały się tak wyjątkowe i magiczne, gdy czekaliście na nie przez cały rok? Na ten niepowtarzalny klimat; wirujące w blasku kolorowych lampek płatki śniegu, unoszący się w domu zapach pierniczków i rozbrzmiewające wszędzie dźwięki kolęd.
Jeżeli chcielibyście znów poczuć tę atmosferę, chodźcie. Zabiorę Was w podróż do dwunastu wyjątkowych miejsc, gdzie poznacie historie ludzi takich jak Wy, którzy w okresie Świąt Bożego Narodzenia przeżyli swój mały cud.
"Podaruj mi miłość" to zbiór dwunastu opowiadań napisanych przez znanych autorów powieści młodzieżowych, m.in. Davida Levithana, Gayle Forman czy Rainbow Rowell.
Opowiadania są bardzo różnorodne, co jest zdecydowanie największym atutem książki. Znajdziemy bowiem historie umiejscowione we współczesnym świecie, których bohaterowie są osobami, jakie możemy spotkać na co dzień. Ich problemy nie są nam obce, łatwo się z nimi utożsamić. Mamy również opowiadania utrzymane w klimacie fantastycznym, jak na przykład tajemnicze i intrygujące opowiadanie "Dama i lis", którego zaczarowany bohater pojawia się w Boże Narodzenie jedynie gdy pada śnieg, a jego historia przyprawia czytelnika o dreszczyk. Kończące książkę opowiadanie "Dziewczyna, która obudziła Śniącego" to prawdziwa baśń. Co prawda najmniej świąteczne, jednak najbardziej wyjątkowe ze wszystkich.
Bohaterowie opowiadań są niesamowicie realni.Zwyczajni ludzie posiadający słabe i mocne strony, za wszelką cenę dążący do spełniania marzeń. Mają bardzo różnorodne charaktery, a w każdej postaci możemy odnaleźć cząstkę siebie.
Sposób, w jaki książka została napisana zasługuje na wielkie brawa. O "Podaruj mi miłość" słyszałam bardzo wiele i muszę powiedzieć, że spodziewałam się czegoś innego, zwłaszcza po tytule. No cóż, myślałam, że będzie to kolejny romans dla nastolatek, schematyczny jakich wiele. Nie wykluczałam, że mi się spodoba, ale nie oczekiwałam niczego szczególnego. Z takim nastawieniem zaczynałam czytać. Z każdą stroną przekonywałam się jednak, że bardzo się myliłam.
Te historie są niezwykle subtelne i urocze, piękne. Czytając, przenosisz się do świata, gdzie po zaśnieżonych ulicach biegają ludzie, robiąc ostatnie zakupy. Do domów pachnących piernikiem, w których ubierane są choinki. Za oknami wirują płatki śniegu, słychać dźwięki kolęd. Ludzie czynią ostatnie przygotowania. Niektórzy na ostatnią chwilę kupują choinkę, chcąc by była jak najpiękniejsza. Ale przecież to wszystko tworzy wyjątkowy klimat Świąt.
Z jednej strony mamy największe miasta świata, nowoczesność, ale jednocześnie znów zaczynasz wierzyć, że Mikołaj, elfy ... istnieją, że istnieje szczególna magia świąt... A miłość, która jest głównym motywem książki, nie jest wielka, wspaniała i poruszająca. Jest delikatna, subtelna i wrażliwa, chwyta za serce i nie chce puścić. Jeśli wierzysz, jeśli naprawdę wierzysz to przekonasz się, że marzenia się spełniają a magia istnieje. Ale nie taka magia o jakiej myślisz ...
Czytając "Podaruj mi miłość" momentami mamy wrażenie, że to bajka. Cudowna świąteczna bajka, słodka jak laseczka cukrowa. Bajka, jakie znamy z dzieciństwa. Z drugiej strony są to bardzo prawdziwe historie, w które możemy uwierzyć.
Kiedy zaczynałam czytać, przenosiłam się w wyobraźni do miejsc, gdzie świąteczną atmosferę da się poczuć na każdym kroku, przez co staje się bardziej realna tu i teraz.
Autorzy przygotowali dla nas niespodziankę. Nie wszyscy bohaterowie obchodzą Boże Narodzenie. Możemy dowiedzieć się co nieco o zwyczajach związanych z żydowskim świętem Chanuka. Poznamy także tradycje związane z Krampuslauf. To naprawdę duży plus książki. Dodatkowo znajdziemy historie rozgrywające się w czasie Sylwestra.
Nie ma opowiadania, które podczas czytania nie wywołałoby uśmiechu na twarzy. Niektóre momenty potrafią rozbawić do łez.
Po przeczytaniu ostatniego opowiadania dopadł mnie wielki kac książkowy. Zakochałam się w historiach, dzięki którym te święta stały wyjątkowe. Na pewno będę wracać do "Podaruj mi miłość" jeszcze wielokrotnie w bożonarodzeniowym okresie. Chociaż wszystkie opowiadania mi się podobały, moim ulubionym jest "Witamy w Christmas w Kalifornii".
Czytanie "Podaruj mi miłość" sprawia największą przyjemność, kiedy nie wie się, co czeka w kolejnym opowiadaniu. Dlatego nie zdradzę Wam, o czym są poszczególne historie. Czytajcie!! :*
Komu poleciłabym tę książkę? Myślę, że przypadnie do gustu miłośnikom Johna Greena, wszystkim, którzy kochali świąteczne bajki oraz każdemu, kto chce poczuć wyjątkową atmosferę Świąt.
W zakładce Ulubione cytaty czeka na Was kilka cytatów z "Podaruj mi miłość". Zaglądajcie!
A tymczasem trzymajcie się ciepło i do zobaczenia przy kolejnym poście <3
Wydawnictwo : Otwarte ( Moondrive )
Oprawa: Twarda
Liczba stron: 431
Cena okładkowa: 39.90 zł
ISBN: 978-83-7515-381-1
Moja ocena: 9/10 - książka rewelacyjna


Bardzo podoba mi się twoja recenzja, ponieważ teraz aż ciągnie mnie do tej książki.
OdpowiedzUsuńDziękuję, cieszę się :D Naprawdę warto przeczytać :)
UsuńKocham tę książkę!!!
OdpowiedzUsuńA twoja recenzja jest bardzo dobra. Pisz dalej, bo warto!
Pozdrawiam
Zapraszam na mojego bloga, gdzie do 20 Stycznia trwa konkurs.
http://monicas-reviews.blogspot.com/2016/01/noworoczny-konkurs.html
Dziękuję, na pewno zajrzę :)
Usuń